wtorek, 12 maja 2015

Mo(rze)paku ;- )

Maj - miesiąc pachnący rozgrzanym w słońcu rzepakiem. Setki, tysiące kwiatostanów, zbitych w słoneczne grona. Niezmiennie, od ośmiu lat, tak samo jestem mile zaskoczony, gdy się pojawiają - cieszę oczy przez ułamek chwili - a już za moment, równie mocno dziwią mnie poszarzałe, przekwitnięte połacie.


Życie gna do przodu, odmierzane ważnymi dla nas (przez co zauważalnymi), cyklicznymi mgnieniami oka.
Co oczywiście nie oznacza, że przecieka nam przez palce, chociaż ten, który wymyśli jak rozciągnąć dobę, stanie się baaardzo bogatym człowiekiem... ;- )

À propos przeciekania... Gdzieś mi umknęło, że skończył się już kwiecień, a wraz z jego końcem minął okres Waszego rozliczania się z fiskusem.  Nie znam oczywiście szczegółów. Te w ogólnym zarysie znane będą późną jesienią i wtedy przyjdzie czas na podsumowania, ale z płynących zewsząd sygnałów wiem, że i w tym roku nie zawiedliście! 
Dziękujemy !!! :- ) 
............................................................................
W miniony weekend w pięknej scenerii toszeckiego wzgórza odbył się I Bieg o Złotą Kaczkę - nazwą nawiązujący do zagubionego podczas pożaru w 1811 roku, domniemanego skarbu śląskich arystokratów - von Gaschinów.
Z powodu obowiązków służbowych, Tata niestety nie mógł wziąć w nim udziału, ale najmłodsza gałąź rodziny podjęła wyzwanie - Dziewczynki wystartowały w marszu Nordic Walking :- )

 (fot. Kasia Marondel)

 (rozgrzewka ;- ) )
(obowiązkowy uśmiech)
 
Zawody w Toszku pięknym echem wpisały się w obchody Dnia Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych, oraz Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, obchodzonych w całej Europie od prawie ćwierć wieku. Sami organizatorzy zadbali o tu, by w regulaminie znalazł się zapis informujący, że jednym z celów zawodów jest zapobieganie wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych, oraz promocja Ich sportu. Tu o jakimkolwiek wykluczeniu społecznym nie mogło być mowy. Publiczność gorąco dopingowała Julię na równi z innymi zdrowymi zawodnikami, a honorowy patronat nad całą imprezą objął niepełnosprawny ultramaratończyk - Dariusz Strychalski

(niesiona dopingiem publiczności ;- ) )
 
(zasłużone pudło ;- ))

Résumé - czynnie spędzony czas na świeżym powietrzu, a przy okazji świetna forma rehabilitacji :- )

Ps. Zdjęcia z zawodów - debiutantka na 8 km w toszeckich zawodach NW - Kasia J. Debiut  - udany ;- )




1 komentarz:

  1. Jak się czyta Twoje wpisy, to się człowiek cały uśmiecha do ekranu :)

    OdpowiedzUsuń