sobota, 31 maja 2014

Turnus w Zaździerzu - półmetek

Za nami pierwszy tydzień pobytu Julci na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku ,,12 Dębów'' w Zaździerzu. Czas płynie nam tu niesamowicie szybko.  Julia poza rehabilitacją w wodzie i ćwiczeniami ogólnousprawniającymi, ma także zajęcia z panią pedagog, panią logopedą, integrację sensoryczną, terapię ręki oraz salę doświadczania świata ( na której to ostatnio śpiewała do mikrofonu ,,Dzisiaj w Betlejem''... ;-)  ).
Jedne zajęcia gonią drugie, a czas wolny staramy się również spędzać aktywnie. Korzystamy z dobrodziejstw słonecznych promieni i kręcimy się po okolicy na rowerze, a nawet - co jest moim priorytetem w tym roku - oswajam Julę z kijami Nordic Walking. Za nami pierwsza lekcja. Pełna zabawy, śmiechu, ale też ciągłego upominania ,,Jula nie biegamy z kijami''. Będzie ciężko. Dużo pracy, czasu i hektolitry cierpliwości trzeba będzie w to włożyć, ale... widzę możliwości :-)  W myśl zasady, że kto chodzi w ogóle, równie dobrze może chodzić z kijami ;-) 









Ps. Pozdrawiamy z półmetka ;-)


środa, 7 maja 2014

"Podróż za jeden uśmiech" - retrospekcja

W kwietniu wybrałem się z Julą do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 w Gliwicach (czyli do Jej potencjalnej przyszłej szkoły) na coroczną zabawę integracyjną. W porównaniu do zeszłego roku tej wizycie nie towarzyszyły już żadne obawy, czy jakakolwiek niepewność z mojej strony. Podszedłem do tematu zadaniowo. Przyjść, dobrze się bawić z Julą i dopilnować, by  i Jula dobrze się bawiła z tatą i innymi uczestnikami zabawy ;-) Oczywiście nie musiałem jej namawiać nawet przez chwilę ;-)
 
Organizatorki zadbały o świetną - prawie rodzinną atmosferę, co z resztą chyba widać na zdjęciach, które "ukradłem" ze strony szkoły ;-) 
 
 




 
Staram się na razie za bardzo nie wybiegać myślami w przyszłość. Czas pokaże, czy Jula będzie kończyć tę szkołę, czy inną (alternatywy za bardzo nie ma). Jasne, że gdzieś tam z tyłu głowy kołacze się świadomość, że może jeszcze rok, może nieco więcej - trzeba będzie pożegnać to, co znamy i wyruszyć na wyprawę w nieznane. Ale jeszcze nie teraz...
Ps. pozdrawiam przedturnusowo :-)