Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaździerz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zaździerz. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

Chabrowy, jak nic ! ;-)

Julka ma szczęście do dobrych, bezinteresownych ludzi. Do tego grona bez wątpienia należą Państwo Renata i Piotr Kowalczyk z Krakowa. Bardzo dziękujemy za grudniową darowiznę wpłaconą na Julcine subkonto w Fundacji Dzieciom  "Zdążyć z Pomocą". Dołożymy ją do planowanego, lutowego turnusu rehabilitacyjnego w Borach Tucholskich :-)

A propos... Jestem Wam winny relację z ostatniego pobytu Julci na pięknej płockiej ziemi. Dzięki Waszym darowiznom i wpłatom z 1%, dwa ostatnie tygodnie października Julcia mogła spędzić w ośrodku rehabilitacyjnym "12 Dębów" w Zaździerzu. Ciężko pracowała na zajęciach usprawniających zarówno na basenie, jak i na stałym lądzie ;-)



  

 


  



Naturalnie poza zajęciami ruchowymi - na wzór ubiegłego roku - nie brakowało również spotkań z logopedą, pedagogiem, pracy nad motoryką małą, czy ćwiczeń na sali doświadczania świata (pozdrowienia dla rewelacyjnej pani Doroty :-) ).
Końcówka turnusu zdominowana została przez pomarańczową ekipę z Zakątka 21 - tutaj w świetnej relacji Marty :-)


PS Dziś do naszych drzwi zapukał zmęczony przedświąteczną gorączką kurier i przyniósł ciepłe jeszcze ulotki na przyszły rok :-) Tym razem w chabrowej odsłonie ;-)

TaaDaam! ;-)


Aż się chce powiedzieć: "Już wkrótce w Twoim mieście!" ;-)

Kalendarz jak zwykle macie w bonusie ;-)



poniedziałek, 5 stycznia 2015

С новым годом :- )

Za przekazaną na Julcine subkonto darowiznę (jeszcze w listopadzie) - serdeczne podziękowania składamy na ręce pana Erwina z Gliwic. Wpłaconą kwotę (tak, jak praktycznie wszystkie darowizny) przeznaczymy na tegoroczny turnus rehabilitacyjny :- ) Dziękujemy! :- )

Witajcie w nowym roku. Świat się dziwnie plecie, a najlepsze scenariusze nadal pisze życie - wiemy to nie od dziś.
Takim dziwnym, pokręconym zrządzeniem losu (wierzycie w przypadki?), jakieś dwa miesiące temu na naszej drodze stanęła niesamowita osoba. Zatrzymała się na chwilę, ofiarowała nam swój czas, złapała Julkę za rękę i... trzyma do tej pory ;- ) Dziękujemy Marysiu, że jesteś! :- )

(fot. p.Katarzyna Marondel)
Na zdjęciu z Andrzejem Szelką, szefem Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej, o której na pewno nie raz wspomnę w tym roku, chociażby przez wzgląd na planowany w nim udział Julci. W zeszłorocznej edycji co prawda tylko na plecach Marysi, taty, wujka i kilku innych zaprzyjaźnionych osób, ale w tej...jest szansa, że uda się Ją zmotywować do  osobistych startów :- )
O Prowokacji chciałbym wspomnieć na łamach tego bloga z jeszcze jednej, bardzo ważnej dla mnie przyczyny. Otóż, wszystkie statuetki, którymi nagrodzono na zakończenie cyklu zawodów, zostały wykonane przez niepełnosprawnych intelektualnie dorosłych -  uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej.  To piękny i ważny gest ze strony Organizatorów - uważam, że dzięki temu zaproszeniu z Ich strony, podopieczni WTZ wpisali się w współtworzenie historii GPPB. A same statuetki są niesamowite, niepowtarzalne i o tyle bezcenne, że... wywalczone (a właściwie wybiegane, czy wychodzone) przez regularne, dwunastomiesięczne starty :- ) Nie wnikając za bardzo w szczegóły, w ciągu tego roku udało się pokonać łącznie ponad 18.000 km! Hasło cyklu "Daj się sprowokować do walki z lenistwem!" możemy chyba uznać za trafione ;- )

(fot.Pędziwiatry)
PS Jako, że mamy nowy rok kalendarzowy chciałbym się z Wami podzielić kartką z niesamowitej publikacji - kalendarza właśnie, którego jedną z gwiazd jest nasza Julcia. Kalendarz powstał podczas ostatniego pomarańczowego zlotu i można go jeszcze nabyć na stronach Stowarzyszenia Zakątek 21. Tu, w wakacyjnej odsłonie  -  Hania, Marcin, Ania i oczywiście nasza Julcia ;-)
 

A na deser jeszcze jedno z sesji - w czujnym obiektywie Magdy Stępień z Foto Studio Paparazzi.

Prawda, że fajne? :- )



czwartek, 19 czerwca 2014

Zaździerz „12 Dębów”

Kochani - za nami turnus rehabilitacyjny w rewelacyjnym ośrodku „12 Dębów” w Zaździerzu k/ Płocka. Bez Waszego wsparcia, bez Waszego daru 1%, nie było by nas na tym turnusie - dziękujemy :-) Pisałem w poprzednim poście o ogromie zajęć, jakie objęły Julcię, więc nie będę się powtarzał, ale w tym miejscu podziękuję wspaniałym terapeutom, którzy z Nią pracowali.
Pani Agnieszka - zajęcia na basenie to była wspaniała przygoda!
Pani Marta - rehabilitacja ruchowa.
Pani Ola - terapia ręki i zajęcia na sali doświadczania świata.
Pani Ania - popołudniowy blok ćwiczeń na sali.
A także pani Basia - zajęcia logopedyczne, panie pedagog Aga i Ania, pani Dorota z SI.
Dwa tygodnie zleciały nam bardzo szybko, nie mieliśmy wiele czasu na leniuchowanie, a wolne chwile spędzaliśmy wspólnie na spacerach, zabawach, wycieczkach rowerowych i krajoznawczych ;-)
 
 
Tutaj ćwiczymy Nordic Walking :- )
 
 Tu z Marcinem na wspólnej wyprawie rowerowej :- )
 
Tutaj w szerszym gronie -  mm, Lusi, Lisu i dzieciaki :-)
 
A za to zdjęcie Aniakowa powinna dostać nagrodę - uchwycić w kadr taką chwilę i zapisać ją na zawsze na kliszy - zwłaszcza, gdy się robi to bez okularów... Bezcenne! :-)
Dziękuję wszystkim współturnusowiczom za świetną atmosferę, a szczególnie Lusi za wspólną podróż i treningi. Naładowałem akumulatory! :-)
Dziękuję za nowe znajomości... ;-)
W drugim tygodniu turnusu odbył się pomarańczowy zlot. O nim szerzej w następnym poście ;-) 
 
PS Zdjęcia z różnych nośników, jedne moje, inne ,,pożyczyłem" od Marty i Michała :-)