Strony

wtorek, 15 września 2015

Flesz

Czas pędzi na łeb, na szyję. Ledwie "wczoraj" pisałem o sierpniowym turnusie, a tu już połowa września. Obiecałem Wam migawkę z wakacyjnych - około turnusowych - wojaży. Co niniejszym czynię  ;-)

Każdy urlop staramy się spędzać w miarę aktywnie. Jeżeli pogoda sprzyja, ładujemy akumulatory na świeżym  powietrzu. Nie zapominamy też o gimnastyce umysłu. Coś dla ciała, coś dla ducha ;-) 

W słoneczne popołudnia wolne od turnusowych zajęć, "łapaliśmy" witaminę D spacerując z kijami, jeżdżąc na rowerze, czy zwiedzając okolice. Podczas dżdżu (nie było go za wiele) szlifowaliśmy szachy i oddawaliśmy się lekturze :-) Dwa tygodnie bez telewizora i prawie (!) bez internetu ;-) 


Na pierwszym planie wiaderko, które Zosia ambitnie zabrała, by nazbierać szyszek. Zebrała 1 (słownie jedną) sztukę. Miałaby trzy, ale Jej się "niechcący" wysypały... ;-) 


Zdjęcia zrobione na spacerze trzy i pół kilometrową ścieżką dydaktyczną. Po dwustu metrach:
- Na rączki!
- Nie.
- Na plecy!
- Jula idziesz sama, już niedaleko.
- To może na barana?
- ...
I tak mniej więcej co dziesięć minut :-) Nie, nie dałem się namówić. Cały odcinek przeszła sama, co uważam za nie lada wyczyn! 


Szlakiem zamków krzyżackich. Kolejno Gniew i Kwidzyn (z ciekawą średniowieczną toaletą ;-) )





Gotyk na dotyk, czyli przepiękny Toruń :-) Na pewno tam wrócimy :-)


Na sportowo :-) W tym miejscu podziękowania dla wszystkich chętnych, z którymi mogłem podzielić się pasją chodzenia z kijami: Lucyna, Joanna, Danka - trzymam kciuki :-) Również dla Daniela i Tomka - za wspólne biegowe wieczory :-)



Tutaj unijne dyrektywy nie dotarły... Plac zabaw żywcem przeniesiony z PRL-u ;-)


Wszystko przeczytane! 
Kolejny urlop już w sierpniu :-)


czwartek, 3 września 2015

Efekt domina

Na ręce Eweliny - podziękowania za lipcową darowiznę wpłaconą na Julcine subkonto w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" :- )
Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Darowiznę dołożymy do nowych korytkowych wkładek i butów ortopedycznych. Z tych, które kupiliśmy w zeszłym roku Jula już wyrosła, a że jesteśmy świeżo po wizycie kontrolnej, mogę z radością obwieścić - MAMY POPRAWĘ! Niewielką, ale zawsze. Nigdy nie będzie idealnie, ale może być lepiej. Żałuje tylko, że nie udało się nam trafić wcześniej do takiego specjalisty. Kilka lat żyliśmy w głębokim przeświadczeniu, że mamy wszystko pod kontrolą, bo przecież jesteśmy pod opieką najlepszego ortopedy dziecięcego w naszym mieście. Niby Jula miała dedykowane buty i wkładki, a jednak okazało się, że stopy nie były leczone prawidłowo. Wada z automatu się pogłębiała, poszły odchylenia na kolanach, potem na biodrach, kręgosłupie, itd. Efekt domina. Na szczęście to echo przeszłości. Teraz może być już tylko lepiej, jak śpiewał klasyk :-) A na pewno stabilniej ;- )
Witajcie po wakacjach :- )
Nasze były dość intensywne. Najpierw Dziewczyny obozowały u Przyjaciół nad wyjątkowo ciepłym w lipcu Bałtykiem (o czym w poprzednim wpisie relacjonowała Mama), a potem dwa sierpniowe tygodnie spędziliśmy w gościnnych progach Ośrodka Rehabilitacji "Neuron" w Małym Gacnie. 
Jula w pełni wykorzystała dany Jej czas i co nas bardzo zaskoczyło, nie sprawiała wrażenia zmęczonej rehabilitacją, tak jak to zwykle bywa pod koniec intensywnego turnusu.




Serdeczne podziękowania dla wszystkich terapeutów w Małym Gacnie - za każdym razem stajecie na wysokości zadania. Osobne ukłony dla pani Karoliny, która nauczyła Julę w tym roku chodzić po schodach. Zapytacie: a coż to za trudność?! Hmm... :- ) Dla zdrowego dziecka jest to chleb powszedni, dla Juli, z Jej obniżonym napięciem mięśniowym, z wiotkością stawów,  są to nomen omen... schody ;- ) 





Rozwiewam wątpliwości: nie, nie wnosiliśmy Jej do tej pory po schodach ;- ) Po prostu schodząc, zwykle dostawiała stopę do stopy, zamiast stawiać ja na kolejnym stopniu. Teraz,  krok po kroku Jula staje się sprawniejsza. Również dzięki Wam :- )
Hmm... no właśnie. Efekt domina ;- )
W przerwach między ćwiczeniami korzystaliśmy z dobrodziejstwa Borów Tucholskich i okolic, ale o tym napiszę Wam w kolejnym wpisie :- )